środa, 1 czerwca 2016

Silver. Pierwsza księga snów - Kerstin Gier [PRZEDPREMIEROWO]

Czym jest sen? Niewinnym urozmaiceniem naszego odpoczynku, a może czymś więcej? Obrazem naszych skrytych marzeń, a może koszmarem, który wolimy unikać? Jedno jest pewne - możliwość interpretacji snu jest ogromna i tyle, ile ludzi, tyle możliwych pytań.

Kerstin Gier (niemiecka pisarka, autorka bestsellerowej Trylogii czasu) postanawia pokazać jej własną wersję snu - magiczną, pełną niespotykanych drzwi i tajemnic, które tylko czekają na ich odkrycie! Tak oto ma swój początek nowa seria Silver...!
 

Liv (a właściwie Olivia) Silver to zwykła piętnastolatka (prawie szesnastolatka!). Ma młodszą siostrę Mię oraz mamę, przez którą zmienia miejsce zamieszkania co rok. Byłaby zwykłą nastolatką, jakich wiele, gdyby nie malutki fakt, że odkąd sięga pamięcią posiada dar kontrolowania snu (choć ona uważa to za coś normalnego). 

Nie sądziła jednak, że od zmiany planów jej mamy - która postanowiła zamieszkać w Londynie - sny będą centrum jej życia i zainteresowania. I staną się bardzo dziwne... a szczególnie te, w których spotyka szalenie przystojną czwórkę chłopaków ze szkoły, którzy z jakiegoś powodu na jawie wiedzą o niej więcej, niż powinni. Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?

Przyznam, że od momentu, w którym dowiedziałam się o wydaniu Silver. Pierwszej księgi snów - czyli pierwszego tomu trylogii Kerstin Gier - byłam bardzo, ale to bardzo ciekawa powieści. Autorkę bardzo dobrze znam, choć nadal nie po drodze było mi poznać jej sławną Trylogię czasu. Zapewnienia innych czytelników w zupełności mi wystarczyły, by uwierzyć, iż ta oto pisarka posiada umiejętność opowiadania interesujących historii! Teraz mogę się pod tym zdaniem sama podpisać!


What if you slept
And what if
In your sleep
You dreamed
And what if
In your dream
You went to heaven
And there plucked a strange and beautiful flower
And what if
When you awoke
You had that flower in your hand
Ah, what then?
SAMUEL TAYLOD COLERIDGE

Fabuła jest jak najbardziej młodzieżowa (że się tak wyrażę). Oto mamy nastolatkę, która po raz kolejny przenosi się do nowej szkoły i tam odkrywa swoje niezwykłe "moce" wraz z czwórką - a jakże! - mega przystojnych chłopaków! Znamy to? Oczywiście, że tak! Ale Kerstin Gier jakoś tak to pokombinowała, tak to opisała, że mimo iż przecież fabuła nie jest jakoś oryginalna, to i tak nie przeszkadzało to w śledzeniu historii... przy czym zagadki i tajemnice chowały się w ukryciu przez całą powieść!

O ile na ogół nie przepadam za głównymi bohaterkami paranormal romance, tak Liv naprawdę dało się polubić. Przede wszystkim dlatego, że nie jest naiwną, słodką sierotką, którą trzeba - ojej! - ratować z każdej nadarzającej się opresji. Liv jest taka szczera, taka prawdziwa w tym wszystkim, co robi i mówi! Do tego na plus należy dodać, że nie zakochuje w przystojniaku od pierwszego wejrzenia, lecz wszystkie relacje, więzi, jakie tworzy między pozostałymi postaciami stopniowo się pogłębiają

I postacie drugoplanowe nie są wcale tłem. O ile chciałabym, żeby każdy czytelnik sam sobie wyrobił zdanie o wspomnianych przystojniakach (czy wspomniałam, że dodatkowo są mega bogaci - bo jakże by inaczej!), o tyle warto tutaj chociażby wspomnieć o rodzinie. Tak... Liv ma rodzinę i to jak najbardziej żywą. Ani mama, ani tata nie giną w niewyjaśnionych okolicznościach, lecz - choć po rozwodzie - mają wpływ na Liv. Choć niektórzy mogliby się pokłócić o umiejętności rodzicielskie pani Silver, tak jak dla mnie jej zachowanie mnie kupiło. 

Pani Gier potrafi pisać tak, że aż chce się śmiać ze zwykłych opisów. Historię opowiada nam sama nastolatka, więc nie zabraknie żartów, ciętych ripost czy śmiesznych akcji słownych - wiadomo, że nastolatki mają zawsze wiele do powiedzenia. Książka została napisana lekkim piórem, dzięki czemu czyta się ją szybko i płynnie - a w dodatku wydarzenia naprawdę wciągają!

Choć nie czuję się już adresatką opowieści stricte dla młodzieży (miałam w swoim życiu zbyt długi epizod z tym gatunkiem), tak po Silver. Pierwszą księgę snów po prostu musiałam sięgnąć - i to nie tylko przez okładkę! Trylogia zapowiada się na naprawdę interesującą i aż serducho się raduje, że drugi tom już we wrześniu! 

Jeżeli lubicie twórczość Kerstin Gier bądź poszukujecie czegoś związanego z marzeniem sennym - oto książka dla Was! Podobnie, jeżeli nie macie dość paranormal romance i opowieści młodzieżowych! Choć - wiadomo - Silver może okazać się wyjątkiem dla każdego!



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 
Tytuł:Silver. Pierwsza księga snów 
Autor: Kerstin Gier  
Tłumaczyła: Agnieszka Hofmann 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Seria: Trylogia Silver #1  
http://mediarodzina.pl/index.phpData premiery: 2.06.2016 
Liczba stron:416 
Oprawa: Twarda 
Format: 143 x 205 mm
Kategoria: Historia nastoletnich nocnych wrażeń... ze snu!



16 komentarzy:

  1. Znam twórczość tej autorki i sobie ją chwalę, ale nie wiem, czy sięgnę po ten tytuł, chociaż jestem go ciekawa... Agh! Cóż za książkowo-umysłowe sprzeczności!
    Pozdrawiam! :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji czytać żadnej książki tej pisarki, ale wiem, że jej powieści są dość lubiane i chętnie poznawane, więc może kiedyś sięgnę po którąś. Wydaje mi się, że nie jestem już targetem takich historii, ale nie zarzekam się, że nie przeczytam, bo czasami lubię zanurzyć się w świat nastoletnich bohaterów. Plus, że w tej książce bohaterka nie jest irytująca i ma rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że ja często czuję przesyt powieści dla młodzieży. Rzadko kiedy udaje się pisarzowi mnie zaskoczy... a mimo to co i raz daje im szansę, ponieważ są tego warte! :D
      I choć Silver jest zdecydowanie adresowana dla młodszych czytelników niż ja... tak mnie się spodobało! :D

      PS. Oj tak! Nie jest irytująca a to już COŚ! :D

      Usuń
  3. Twórczości autorki jeszcze nie poznałam, ale może zacznę właśnie od tej trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam trylogii czasu, choć chcę poznać! Myślę, że może od tej książki zacznę swoją przygodę z autorką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie planuję do niej zajrzeć :D
      Jedynie ekranizację pierwszej części oglądałam... choć raczej jest słaba :/

      Usuń
  5. Polecę mojej kuzynce. Ona uwielbia takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie dla mnie, zwłaszcza wiekowo:) Temat ciekawy, może córka się skusi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyjątkowo zaintrygowała mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Parę dni temu zwróciłam uwagę właśnie na okładkę. Fabuła że względu na to, że skierowana do nastolatek raczej by mnie nie zainteresowała, ale to oko tak się na mnie gapi, że nie wiem czy nie ulegne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również okładka przyciągnęła! :D

      Usuń
  9. Interesujący pomysł na książkę ;) sen zawsze mnie fascynował, więc... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc widzę kolejny dylemat mola książkowego :D

      Usuń
  10. Niesamowicie mnie ten tytuł intryguje i nie mogę doczekać się dnia, w którym dane mi będzie przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo zainteresowana tą książką. Bardzo przypadła mi do gustu Trylogia czasu i mam nadzieję, że nie inaczej będzie z właśnie tą :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam Trylogię Czasu i przyznam, że na Silver także bym się skusiła!:)

    OdpowiedzUsuń