sobota, 25 lipca 2015

10 powodów, dla których NALEŻY przeczytać Władcę Pierścieni

Choć od pierwszego wydania minęło przeszło półwiecze, historia o Jedynym Pierścieniu trwa nadal w wyobraźni milionów czytelników na całym świcie. Czy Tolkien podczas pisania najgłośniejszemu fantasy przez prawie 12 lat sądził, iż historia o hobbitach, elfach, krasnoludach, czarodziejach i wielu innych magicznych istotach tak bardzo spodoba się całej ludzkości? Wystarczy spojrzeć tylko na wyniki sprzedaży, a już wiadomo, że 150 milionach kopii nie sposób sobie w ogóle wyobrazić, a co dopiero wyśnić!

Dla elfich władców pod niebem jasnym Trzy są Pierścienie,
Dla krasnoludzkich podziemnych królów Pierścieni Siedem,
Dziewięć dla ludzi - tych ostatecznym śmierć przeznaczeniem,
Dla Władcy Mroku na czarnym tronie jest Pierścień Jeden
W Krainie Mordor, gdzie wiecznej nocy zaległy cienie.
Pierścień Jedyny, by władać wszystkimi, czarem je opętać,
Pierścień Jedyny, by wszystkie zgromadzić i w ciemnościach spętać
W Krainie Mordor, gdzie wiecznej nocy zaległy cienie.
(przeł. Marek Gumkowski)


Choć o książce Tolkiena powiedziano już naprawdę wiele i ja postanowiłam dorzucić swoje przysłowiowe pięć groszy i wypisać dziesięć - moim zdaniem - kluczowych powodów, dla których należy poznać Władcę Pierścieni wszystkim tym, których w samej nazwie coś "odrzuca" bądź bardzo specyficznie podchodzą do światowego bestsellera!

1. Klasyka gatunku
John Ronald Reuel Tolkien był po prostu pierwszy. To właśnie jego historia rozpoczynająca się właściwie od "Hobbita, czyli tam i z powrotem" zapoczątkowała największy szał na powieści fantastyczne. Stworzył magiczny świat od podstaw, wykreował wiele niezwykłych istot niespotykanych w naszym świecie, a przede wszystkim napisał historię, od której czerpią pomysły tysiące pisarzy!  


2. Epicka przygoda
Drugiej takiej wędrówki po magicznym świecie nie przejdziemy! Podróżując po wielu tak niezwykłych miejscach na pewno nie raz złapiemy się za głowę, jak genialnie zostały skonstruowane! Tutaj każdy pojedynczy element różni się od naszej rzeczywistości.



3. Bogactwo wyobraźni
Tolkien posiadł na własność wyobraźnię nieograniczoną najmniejszymi barierami. Właśnie tym sposobem udało mu się wymyślić przeróżnych bohaterów - każdy z inną osobowością oraz nadaną mu przez los umiejętnością - a przy tym połączyć ich, tworząc tym samym barwny świat magii i czarów.  Jeżeli zwrócimy uwagę na sam fakt, iż autor stworzył nawet własne języki oraz religie, gdzie wielu współczesnych twórców ma problem z nadaniem oryginalności chociażby jednemu elementowi wykreowanego świata - wtedy dopiero docenimy geniusz Tolkienowskiej trylogii!



4. Niecodzienni bohaterowie
Tolkien stworzył postacie wywodzące się z najróżniejszych ras o najróżniejszej historii, kulturze, czy języku. I tak oto mamy Ainurów, Elfów, Enty, Hobbitów, Ludzi, Nazgulów, Orków i Półelfów. Nigdzie indziej takich bohaterów nie spotkacie!



5. Podział dobra i zła
Przez całą przygodę głównego bohatera dobro walczy ze złem, a zło nieustannie rośnie w siłę. Jednakże Tolkien udowadnia, iż żądza władzy, pieniędzy, sławy nie ma sobie równych, gdy ma za swych przeciwników sprawiedliwość, dobro ogółu i przyjaźń.



6. Piękna przyjaźń i lojalność
Uwielbiam tę męską solidarność! Jest taka prawdziwa, szczera i nigdy nie umiera. Tak też jest w przypadku bohaterów całej historii, gdzie jedna osoba potrafi poświęcić się dla drugiej, drudzy dla trzecich, a trzeci dla ogółu ludzkości. Nie zawsze jest to łatwe, lecz dane słowo do czegoś przecież zobowiązuje, prawda? Nie wspominając nawet o gorętszym uczuciu, jakim jest miłość.



7. Przemyślenia mędrca
Od kiedy pamiętam mam hopla na punkcie pięknych cytatów - a Władcy Pierścieni są przepełnieni mądrościami na temat życia, religii, ludzi, pokoju, wojny czy przyjaźni i miłości. 

"Nie powiem: nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe".  

"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, 
poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie". 

"To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, 
którą wszyscy musimy podążyć".
 


8. Ukochana książka 
Władcy Pierścieni są ulubioną historią fantasy tysięcy czytelników na całym świecie. Warto chociażby dla tego malutkiego szczególiku - z czystej ciekawości - dowiedzieć się, co też sprawiło, iż tak bardzo pokochali powieści Tolkiena. 



9. Tanie wydanie 
Od niedawna na polskim rynku pojawiło się nowe wydanie wszystkich trzech ksiąg J.R.R. Tolkiena od wydawnictwa Zysk i S-ka, gdzie każdy tom kosztuje jedynie 19 zł. Zatem nie przekraczając 60 zł możecie mieć na półce nowiutki megabestseller i cieszyć nim oko!  



10. Niezapomniane doświadczenie
Tej historii po prostu nie zapomnicie. O tej książce cały świat mówi nie bez powodu. Warto wiedzieć, dlaczego porównywanie jakiejś powieści fantasy do umiejętności Tolkiena jest zaszczytem, na który trzeba sobie zasłużyć.  Dlatego bardzo polecam wejście w świat cudownych przygód!




A czy Wy znacie już trylogię Tolkiena?!

33 komentarze:

  1. Myślę że mimo wszystko władcę pierścieni, a nie władców, przecież tak nie brzmi tytuł powieści i to nie jest ani trochę trylogia, nawet Wikipedia o tym pisze :D mnie do Lotr nie trzeba przekonywać uwielbiam wszystko co stworzył Tolkien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam... Aż mi wstyd...
      Tak często zmieniałam tytuł tego wpisu, że aż się zaplątałam ;)
      Tak, tak - WŁADCA Pierścieni!

      Usuń
    2. E tam :D Błędy każdemu się zdarzają :))

      Usuń
  2. Do Tolkiena zachęcać mnie nie trzeba, jednak gdy widzę "Bractwo Pierścienia" i słyszę o nazwach własnych wprowadzonych przed tłumacza, to jednak wolę tłumaczenie Skibniewskiej. A poza tym, to nie jest trylogia, ponieważ w każdej z książek znajdują się dwie części, co dałoby sześć osobnych książek. To częsty błąd :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się będę kłócić, co do tłumaczenia, bo wolę to z "Bractwem" Łozińskiego, ale w wersji poprawionej, gdzie zachowano część nazw zachowanych przez tegoż tłumacza, ale oszczędzono nam kfajtkuf typu Bilbo Bagosz :D
      I zgadzam się, że trylogią tego nazwać nie można, bo od początku miała być to po prostu jedna książka :)

      Usuń
    2. Mówiąc TRYLOGIA miałam na myśli trzy księgi - ja wiem, że podczas czytania wychodzi dwa razy więcej, ale jednak nawet numeracja na książkach wskazuje na TRZY!
      Ale fakt faktem - mogłam posłużyć się słowem SAGA, CYKL i inne takie ;)

      Usuń
    3. "Władca Pierścieni" jest powieściową całością, podzieloną po prostu na sześć ksiąg, wydawca wymógł na Tolkienie trzy książki - za względu na objętość jego dzieła, żadna saga, żaden cykl, to jedna zbita książka :)

      http://leonzabookowiec.blogspot.com/

      Usuń
    4. Teraz rozumiem ;)
      Nie ma to jak dowiedzieć się kilku ciekawostek!
      Okej, to już poprawiam!

      Usuń
  3. JA BŁAGAM TYLKO O JEDNĄ ZMIANĘ: 10 powodów, dla których należy przeczytać WŁADCĘ pierścieni...
    miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagania wysłuchane ;)
      Przepraszam za taki błąd wynikający jedynie z tego, że zmieniałam tytuł notki ;)

      Usuń
  4. Oczywiście, że znam i uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś, dawno temu zaczęłam czytać pierwszą część i zrezygnowałam. Może teraz, o wiele starsza, udałoby mi się przeczytać tę trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jak się już czepiamy, to wspomnę o tym, że i do notki wkradło Ci się kilka błędów związanych z tytułem polecanej książki. Nie czytałam jej jeszcze, ale na pewno szybko nadrobię tę zaległość, bo planuję kupić mojemu bratu na urodziny kolekcjonerskie wydanie "Władcy pierścieni", które na pewno przyda się i mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały wpis poprawiłam i już nie ma "trylogii" ani innych takich ;)
      Choć bardzo wiele osób używa tego nazewnictwa w odniesieniu do Tolkiena.

      Usuń
  7. Bardzo mi się to nowe wydanie podoba, więc może odświeżę sobie lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam trylogii Tolkiena ani z książek ani z filmów ;/ Co nie znaczy, że nie chcę tego zmienić ;) O nie, nie, bardzo chętnie bym nadrobiła te zaległości ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie czytam drugi tom i już wiem, że niepotrzebnie się przez wiele lat zarzekałam, że nie i koniec. Bo wciąga!

    OdpowiedzUsuń
  10. Do Tolkiena nie trzeba mnie przekonywać ;) Ja również uważam, że "Władcę Pierścieni" po prostu trzeba poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam to wydanie i czytam. Pierwszy raz próbowałam przyswoić Tolkiena 10 lat temu, ale... nie wyszło. Potem były filmy, więc w starciu o lekturę wygrywały zupełnie nieznane fabuły. Tym razem powoli się wciągam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż wstyd, że nie czytałam :) Ale nowe, tanie wydanie kusi. Ale już podziwiam autora za wyobraźnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze jedenasty powód - całą twórczość Tolkiena jest po prostu boska. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z fantasy dopiero raczkuję, więc pewnie trochę minie, zanim przeczytam "Władcę pierścieni" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie zachęciłaś, jednak nie przeczytam Władcy pierścieni, ponieważ weszłam w głupi zakład, przez który nie mogę przeczytać tej serii. Na szczęście nie trwa on wiecznie, ale muszę dotrwać do końca, aby mieć tę satysfakcję. Ale hobbita oglądałam, wspaniały film, po książki również sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja muszę ze smutkiem stwierdzić, że książki czekają na półce, a jeszcze się za nie nie zabrałam :( Ale przeczytam na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że i Ty posiadasz wydanie Zysku i S-ki :) Bardzo mi się ono podoba, a jeżeli chodzi o pomysł na post to bardzo pomysłowy :;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo długo się broniłam przed tą trylogią, ale jak wreszcie się za nią zabrałam to do tej pory nie żałuję ani jednej chwili jaką przy niej spędziłam ;) Trylogia naprawdę warta jest uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post stworzyłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tanie wydanie za 19 zł?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. O właśnie taki kopniak mentalny był mi potrzebny, bo do dziś nie znam ani jednego tomu. Aż wstyd! :)\Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam żadnej z tych książek. Jednak w te wakacje koniecznie muszę to nadrobić :))
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię Tolkiena. Nawet powody przedstawione powyżej mnie nie przekonują

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam, ale było to na tyle dawno, że mam ochotę kiedyś do "Władcy pierścieni" wrócić i liczę na to, że za jakiś czas mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Hobbita" czytałam, jednak "Władca Pierścieni" wciąż jest mi nieznany. Chociaż może jeszcze się to zmieni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydania całkiem ładne, szkoda, że nie w twardej oprawie (mam takie po angielsku). Ja jednak pozostaję wierny przekładowi pani Skibniewskiej :)

    OdpowiedzUsuń