niedziela, 15 maja 2016

TEA BOOK TAG

Wstyd, wstyd, wstyd... WSTYD!
Gdy kolejne osoby nominują mnie do tagów książkowych dopiero wtedy mi się przypomina, że mam kilka zaległych. A może nawet i kilkanaście! Bardzo Was za to przepraszam! Teraz to już nawet nie mam co szukać poszczególnych linków, nominacji. Przepadło :( No ale mam nadzieję, że jeszcze się jakieś poprawią!


Ponieważ ostatnio na blogu zrobiło się monotonnie - recenzja leci za recenzją (wiele z nich zostało zapisanych jeszcze w ubiegłym miesiącu to jak do nich powracam... szok!) - a ja nie mam po prostu czasu, by znowu urozmaicać posty, bo... sesja i wszystko co z nią związane. Staram się gdzieś tam znaleźć czas (bo ileż to człowiek może się uczyć!) na czytanie, ale już na bloga często wchodzę i wychodzę. 

Dlatego bardzo dziękuję dziewczynom Z Książką W Kieszeni za nominację do Tea Book Tag! A co tam! Na coś takiego człowiek zawsze znajdzie czas! Także... zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami!


Czarna herbata, czyli mój ulubiony klasyk
No skoro już o klasyce mowa... cudne te okładki <3

Za dużo do wyboru Wam powiem. Ale tak to jest z tymi ulubionymi klasykami. Bo to przecież wszystko zależy od gatunku! Jeżeli klasyka romansu - Duma i uprzedzenie Jane Austen! Jeżeli klasyka powieści psychologicznej połączonej z romansem - Jane Eyre. Autobiografia Charlotte Bronte. Jeżeli klasyka kryminału Sherlock Holmes A.C. Doyle'a oraz(!!) powieści Agaty Christie - w tym moim ulubionymi cudeńkami są Pięć małych świnek oraz I nie było już nikogo (oraz Morderstwo w Orient Expressie, oraz Mężczyzna w brązowym garniturze oraz... dużo tego!).

 Zielona herbata, 
czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam
Już wolę takie morze...

Żeby nie było - ja nigdy nie zasnęłam nad książką. Zawsze gdzieś tam ją odkładam na miejsce i dopiero później zasypiam. Ale tutaj to na pewno przysypiałam nad emocjonującymi przygodami starego mężczyzny, który jednak NIE MOŻE, lecz i MORZE (pamiętam, jak w gimnazjum wyobrażałam sobie tę książkę... ach ta ortografia języka polskiego, tak wiele zmienia) ;)


Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają
Uwielbiam takie komplety! <3

Wiele jest takich książek przygodowych. Naturalnie w Hobbicie sobie szli... w Władcy pierścieni sobie szli... Dobra, i to by było na tyle... więcej już nie pamiętam :/


Herbata oolong, 
czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi

Mam wszystkie!! :D

Książki Anny Łaciny - a skoro ma być jedna książka to proszę bardzo, chociażby Niebo nad pustynią! Niedawno była premiera, a tu Polska ją przegapiła! A przecież powinny być tłumy przed księgarnią! Przecież to jest prawdziwy majstersztyk! Prawdziwe życie, prawdziwe problemy, które mogą dotoczyć kogoś bliskiego, prawdziwi bohaterowie, których zapamiętuje się na całe życie! 

Kto jeszcze nie zna... zapraszam do BookToura! I to nie tylko moje słowo przeciw Twojemu! Pierwsza uczestniczka jest BARDZO zadowolona, prawda Asiu z Wirtualnej Książki? :D


Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna
Z tych wszystkich przeczytałam tak z pięć...

Dużo takich. Dla mnie katastroficzne są wszystkie książki (które przeczytałam) Katarzyny Michalak. Brr... Jak sobie przypomnę Nie oddam dzieci to aż mnie dreszcze biorą! Jak to możliwe, że podobne powieści stawiane są na podium bestsellerów w Polsce... No ale nic :D

Herbata yerba mate, czyli książka przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła 
O takich wydaniach śnię *.*

Kolejna moja odpowiedź: dużo takich! W sumie większość powieści ma nieco oporny start. Mało który pisarz/pisarka potrafi od początku zainteresować tak bardzo, by czytelnik od pierwszych stron się w niej zakochał. A którą mogę tutaj dać za przykład? No niech będzie chociażby sławna Gra o tron G.R.R. Martina!

Herbata ziołowa, czyli książka, którą czytano mi na dobranoc, gdy byłam mała

No to baśnie! Wszelkiego rodzaju! Polskie, zagraniczne... Szczególnie Andersena i braci Grimm - bo i któż ich nie zna? :D

  Iced tea, czyli książka, która zmroziła mi krew w żyłach

 Jak sobie przypomnę moją pierwszą lekturę I nie było już nikogo Agaty Christie, kiedy to musiałam sobie tłumaczyć, że to tylko książka a sprawca został ujęty w sidła (że tak powiem, nie spoilerując nikomu tej nieprzewidywalnej historii!), albo kiedy czytam Psa Baskerville'ów Doyle'a i aż okrywam się kołdrą... ażeby to psiko mnie nie zaatakowało!


 I to by było na tyle! :D
Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominację, a ja sama nie nominuję nikogo - ażebym tylko o nikim nie zapomniała! Kto ma ochotę - niech tworzy posty bądź odpowie tutaj w komentarzu! Będzie mi bardzo miło! :)

Ściskam mocno! :*

20 komentarzy:

  1. Co do Michalak zgadzam się w 100 procentach. Nie wiem dlaczego książki tej autorki są sławne,a piękne powieści Anny Łaciny są pomijane.

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak,tak,tak! w tak wielu się zgadzamy!
    kolekcja ,,Angielski ogród" ❤
    ,,Władca Pierścieni"!
    Katarzyna Michalak...eee...podziękuję tej ,,pisarce"...
    jakież cudne wydania Martina!
    no i Agatha Christie...u mnie też właśnie,,I nie było już nikogo" było pierwszym spotkaniem z autorką...parę lat temu.Była to moja lektura...ale zasadniczo : przepadłam!

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie było już nikogo nie było moim pierwszym spotkaniem - były nimi opowiadania: Dwanaście prac Herkulesa ;) Ale gdyby I nie było... było moją pierwszą jej książką - miałam bym do niej tylko jeszcze większy sentyment (który i tak mam :3 )

      pozdrawiam!!! :D

      Usuń
  3. Zakochałam się w tym wydaniu książek Martina! No i Władca Pierścieni <3 U mnie chyba pojawia się w każdym Tagu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało tagów robię... stanowczo :/

      Usuń
  4. "Władcę pierścieni" muszę w końcu przeczytać. To mój wyrzut sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Grimmami bywało śmiesznie, ja miałam egzemplarze z tymi „prawdziwymi” wersjami, pełnymi krwi i zemsty. Przyznam, że je uwielbiałam mimo brutalności. :D Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie chcę zdobyć egzemplarz Baśnie Braci Grimm dla dorosłych (czy coś takiego)! :D Niektóre smaczki już poznałam :D

      Usuń
  6. Och, uwielbiam "Dumę i uprzedzenie". Niestety jeśli chodzi o literaturę z tego okresu, czytał jeszcze tylko "Wichrowe Wzgórza". Mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić :D Sherlock Holmes! <3 Zakochałam się w serialu, ale właśnie dzisiaj skończyłam czytać "Studium w szkarłacie" i już nie mogę się doczekać aż sięgnę po następne części. (Polecam Ci "Pusty dom Sherlocka" - świetny dodatek! ;D). Hahahahaha, ach ta "Gra o ton" <3

    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na całe szczęście z klasyki bierzesz się (w planach widzę!!) za Jane Eyre... a warto! Zastanawiające jest, że Duma..., Wichrowe... oraz Jane... to jednocześnie tak bliskie książki, a tak dalekie. Trzy różne klimaty, trzy różnie ukazane uczucia, a tylko jedna miłość!
      Warto! Naprawdę! (i to w takim wydaniu *.*)

      Czytałam wszystkie historie Doyle'a... ale o fanowskich wersjach jeszcze nie słyszałam! Zapisuję!!

      Usuń
  7. We "Władcy pierścieni" ostatnio się po prostu zakochałam, choć przeczytałam dopiero pierwsza część :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz jeszcze dwie - a później Hobbit :D

      Usuń
  8. Brrr... "Stary człowiek i morze" to tragiczna lektura, kompletnie nie rozumiem jej fenomenu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. ja rozumiem fenomen... ale po prostu omawianie tego tytułu w gimnazjum, to kpina! :/

      Usuń
  9. Jeśli chodzi o klasykę, to właśnie czytam "Rozważną i romantyczną". :D
    Coraz bardziej jestem ciekawa "Nieba nad pustynią". ^^ Do książek Katarzyny Michalak jakoś nigdy mnie nie ciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważna i romantyczna... to - jak dla mnie - nie najlepsza lektura... Raczej się wynudziłam :/ No ale jestem ciekawa Twojej opinii ;)

      Coś czuję, że w tym tygodniu do Ciebie dotrze książka!! :D

      Usuń
  10. Że ja, taki wielbiciel herbat, jeszcze tego tagu nie zrobiłam! Może by tak wersję na youtube... ;). Też lubię tę serię "Angielski Ogród". Co prawda, mam z niej na razie tylko "Mansfield Park", ale może się kiedyś jeszcze na coś skuszę :). // Co do "Hobbita" i "Władcy Pierścieni" - to w tych ekranizacjach jeszcze podkręcone było :). Ale za to piękne zdjęcia krajobrazów, więc wcale nie byłam rozczarowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nominuję Cię do tego TAGu :D

      Usuń